Na horyzoncie widziałam... (3)

Data:


ZAMKNIJ SIĘ I GRAJ
reż. Will Lovelace, Dylan Southern
MIĘDZYNARODOWY KONKURS FILMY O SZTUCE

Choć budowanie mitu LCD Soundsystem wydaje się sprawą co najmniej dziwaczną, oddać trzeba autorom „Zamknij się i graj”, że na poletku muzycznego dokumentu wspięli się na prawdziwe wyżyny. Fantastycznie ogląda się wzruszające, epickie fragmenty ostatniego koncertu zespołu Jamesa Murphy’ego, przeplatane zarówno scenkami z kulis Madison Square Garden, jak i autoironicznymi wstawkami z życia lidera LCD Soundsystem „świeżo na emeryturze”. Ogromne wrażenie robią także wypowiedzi Murphy’ego z wywiadu, które pokazują go jako szalenie inteligentnego, świadomego, zdystansowanego do siebie artystę, ale przede wszystkim jako normalnego człowieka. W „Zamknij się i graj” mamy wrażenie, że przyglądamy się kulisom wiekopomnego wydarzenia, jakim ma być rozwiązanie LCD Soundsystem. W gruncie rzeczy to sprawa dość małego kalibru, ale za tę cudowną manipulację dla autorów tego dokumentu należą się oklaski na stojąco.

PODZIEMIE
reż. Zeki Demirkubuz
PANORAMA

Bohater jednej z reżyserskich retrospektyw sprzed 2 lat na festiwalu we Wrocławiu postanowił zorganizować światową premierę swojego nowego filmu. Zeki Demirkubuz jest wielkim miłośnikiem Dostojewskiego, a „Podziemie” stanowi jego autorską interpretację „Notatek z podziemia” z dorobku rosyjskiego pisarza. Centralną postacią filmu jest sfrustrowany urzędnik – niespełniony pisarz, który brutalnie zderza się z przyziemną okrutnością dnia codziennego. Zostaje świadkiem sukcesu literackiego kolegi z pracy, którego uważa za żałosnego plagiatora, musi użerać się z problemami gosposi, nie radzi sobie z własnym życiem uczuciowym czy też miłosnym. Bohater „Podziemia” znajduje się w podobnym położeniu, jak nasz Adaś Miauczyński z tym, że jego frustracja przybiera postać dużo bardziej histeryczną i furiacką. Demirkubuz sprytnie lawiruje między zabawnym komizmem a poważnym tragizmem, świetnie w głównej roli odnalazł się tu turecki aktor komediowy – Engin Günaydın, reżyser częściowo zrezygnował także z nadmiaru mroku i ciemnych obrazów, które zwykły towarzyszyć jego filmom, ale mimo to „Podziemie” jest niestety dziełem dość męczącym, acz być może i tak jednym z najbardziej przyswajalnych z jego dorobku.

FRANCOPHRENIA
reż. James Franco, Ian Olds
MIĘDZYNARODOWY KONKURS NOWE HORYZONTY

Hollywoodzki gwiazdor James Franco na planie nigdy nie wyemitowanego odcinka amerykańskiego tasiemca, „General Hospital”, udaje, że ma rozdwojenie jaźni, nie jarzy, co się wokół niego dzieje, a w szaleńczym zagubieniu w pewnym momencie prowadzi nawet konwersację z obrazkowymi naklejkami przy drzwiach toalety. Miało być śmiesznie i autoironicznie, ale bardzo Jamesowi ten dowcip jednak nie wyszedł.

BESTIARIUM
reż. Denis Côté
DOKUMENTY/ ESEJE

Pozbawiony dialogów i także polotu dokument stanowiący wariację na temat średniowiecznych bestiariuszy – quasi naukowych katalogów ze zwierzętami. Tutaj obserwujemy codzienny żywot rezydentów jednego z zoologicznych ogrodów czy pracę taksydermistów. Denis Côté nie dał się do tej pory poznać jako specjalnie wybitny dokumentalista, dlatego też „Bestiarium” nie jest propozycją szczególnie atrakcyjną.

MIŁOSNY PRZYPADEK, CZYLI TRAGEDIA TELEFONISTKI
reż. Dušan Makavejev
RETROSPEKTYWA

Wczesne filmy Dušana Makavejeva nie mają w sobie nic kontrowersyjnego w porównaniu z późniejszymi tytułami z jego filmografii. Są przykładem fajnej odmiany nowofalowego kina z Europy Środkowo-Wschodniej w stylu wczesnego Miloša Forma. Nie inaczej jest z „Miłosnym przypadkiem”, gdzie historia z kryminalnej kroniki o nieumyślnym zabójstwie atrakcyjnej telefonistki przez jej popadającego w obłęd kochanka – urzędnika jednostki sanitarno-epidemiologicznej, posłużyła Makavejevowi do groteskowego spojrzenia na absurdy życia w kolektywno-komunistycznym społeczeństwie. Zrobił to z klasą, lekkością i humorem.